Sporo się naczytałem na temat szkodliwości mety, omki i innych koksów. Główne wady, oprócz hamowania produkcji własnego testosteronu, to rozwalanie wątroby i wysoka konwersja na estrogeny. Dużo lepszy jest deca, ale ceny orginalnego sa zabójcze, a o dostępnym na czarnym rynku za 50 zł "orginalnym" durabolinie w fiolkach 2ml nikt nigdy w Organonie nie slyszal. Ostatnio znajomy znalazł źródło Undestoru. Według jego opinii:
- Undestor wchłania się po połknieciu do układu limfatycznego razem z tłuszczami i omija w ten sposób wątrobe i nie uszkadza jej.
- Jest dość szybko metabolizowany (2-3 godziny) i w dawce dziennej 200-400 mg przyjmowanej rano i wczesnym popołudniem nie zakłóca naturalnej nocnej produkcji testosteronu.
Co o tym sądzicie? Czy ktoś z Was brał Undestor? Jakie dawki i jakie były efekty? Czy cena 100 zł za opakowanie to duzo czy mało?