Wiem, że było o tym kilka postów, ale były one stare i nikt nie opowiadał na moje pytania w nich :P Chodzi mi konkretnie o szpagat :) Czy ktoś dobrze rozciągnięty mógłby mi podsunąć kilka porad dotyczących treningu? Sam również próbuje się rozciągać, ale jak narazie efekty są bardzo małe. Niedawno rozciągałem się codziennie i próbowałem zrobić ten szpagat ze łzami w oczach, ale po kilku dniach strasznie bolą ścięgna. Natomiast po dwóch dniach przerwy odrazu poczułem się lepiej i odkryłem, że trzeba robić jakieś przerwy w treningach :) Tylko ja nie wiem co, gdzie i jak?? Czy ktoś doświadczony mógłby mi pomóc? Domyślam się, że do tego nie jest potrzebna żadna dieta ;)