Witam
Oczywiscie nie mam nic przeciwko gdy ktos pisze ze od weglowodanow sie tyje, gdyz to w pewnym sensie prawda - wlasciwe polprawda.Jednak jak juz poruszylismy ten temat to wyjasnie pewna kwestie.Posrednio weglowodany wplywaja na przyrost tkanki tluszczowej, tyjecie jednak (chodzi o tkanke tluszczowa) panowie od tluszczu spozywanego w pokarmie.
Oczywiscie zgadzam sie z tym ze jeden osobnik moze zjesc duzo i nie bedzie tyl a drugi bedzie przy mniejszej ilosci - tak jak piszecie to jest juz indywidualna sprawa kazdego.
Jednak prawidlowa dieta (odpowiednie proporcje) umozliwia spozywanie wegla w duzych ilosciach bez ryzyka wielkiego odtluszczenia - pozatym nie warto sie bac odrobiny tluszczu w czasie robienia masy (to nieuniknione).
Kwestia jest jednak taka - ile tego tluszczu zrobimy ? - to juz zalezy od tego co bedziemy spozywali oprocz weglowodanow.
Oczywiscie nie mozna tez spozywac w duzym nadmiarze weglowodanow, czyli duzo wiecej niz organizm potrzebuje - w czasie masy naturalnie musimy dostarczac wiecej kalorii ale tez musi to byc robione z glowa.
Pozdrawiam